Na południowo-zachodnich stokach Żeleźniaka (666 m n.p.m.) w Górach Kaczawskich położona jest malownicza wieś Radzimowice, na którą składa się jedynie kilkanaście domów. Skromne zabudowania w niczym nie zdradzają przebogatej historii tego miejsca. Przez wiele lat znajdował się tu jeden z największych i najstarszych ośrodków górnictwa kruszcowego na Dolnym Śląsku. Trudno sobie także wyobrazić, że przez wiele lat osada o nazwie Stara Góra (Altenberg), bo tak niegdyś nazywały się Radzimowice, funkcjonowała na prawach miasta górniczego z kilkoma kopalniami, własnym urzędem górniczym, a w XIX wieku również z hutą arszeniku i gospodą górniczą.
Pozostałości dawnego górnictwa, o którym pierwsze zapiski znajdziemy w księgach z XIII w., grupują się na południowych i wschodnich stokach Żeleźniaka (666 m n.p.m.) w okolicach dawnych pól górniczych o nazwach Louis i Arnold, zlokalizowanych odpowiednio ok. 800 m na NE i 250 m na NW od Radzimowic, przy żółtym i niebieskim szlaku turystycznym. Dociekliwy turysta znajdzie tu liczne hałdy, zapadliska, a także pozostałości szybów wydobywczych, w których można spotkać nietoperze.
Prace górnicze były prowadzone w okolicach Radzimowic w skałach metamorficznych (przeobrażonych) jednostki kaczawskiej, które są poprzecinane mniejszymi żyłami tzw. intruzji Żeleźniaka. Skały metamorficzne budujące jednostkę kaczawską zaliczane są do przedziału wiekowego kambr-karbon wczesny. Intruzja Żeleźniaka przecinająca starsze skały jednostki kaczawskiej zbudowana jest z zastygniętej, kwaśnej magmy (ryolitowej i ryodacytowej) bogatej w krzemionkę (SiO2). To właśnie tej magmie, która wnikała (intrudowała) w starsze skały jednostki kaczawskiej, ok. 315 milionów lat temu, w okresie geologicznym nazywanym późnym karbonem, zawdzięczamy powstanie złóż metali w okolicach Radzimowic. Żyły odchodzące od intruzji Żeleźniaka wnikały w starsze skały i w wyniku krążenia gorących roztworów w szczelinach i spękaniach skalnych wytrącały się liczne minerały o wysokiej zawartości złota, srebra, miedzi czy ołowiu. Rozpoznano tu 6 takich głównych żył kruszcowych o dźwięcznie brzmiących nazwach: „Pocieszenie Górnika”, „Olga”, „Wanda”, „Klara”, „Maria” i „Aleksandra”. Mają one miąższość (grubość) od 6 cm do 1,4 m. Już w XVII wieku z żył uzyskano ponad 1,5 tony rudy miedzi i 10 ton rud arsenu, srebra i ołowiu. Niektóre szacunki mówią, że od początku XIX wieku do początku XX wieku otrzymano ok. 2000 ton czystej miedzi rafinowanej. Kopalnie w Radzimowicach zostały zamknięte w 1925 roku. Wyrobiska podziemnych kopalń były udostępnione pionowymi szybami i odchodzącymi sztolniami – wyloty dwóch pionowych szybów (Louis i Arnold) zachowały się do dzisiaj i są obudowane metalowymi kratami. Sztolnie, do których prowadzą szyby są obecnie niedostępne. Obok szybów znajdują się tu liczne hałdy, na których można znaleźć minerały kruszcowe występujące najczęściej w żyłkach przecinających łupki radzimowickie. Do najczęściej spotykanych minerałów należą złoty, połyskujący piryt, chalkopiryt, srebrzysty arsenopiryt, galena, sfaleryt, magnetyt, hematyt i inne. Z hałd w Radzimowicach opisano również liczne, tworzące się współcześnie minerały o genezie wietrzeniowej, tzw. minerały hipergeniczne.

















